Srebrne i brązowe II Liceum
Niezwykłe emocje, zwykłe radości i smutki a wszystko podczas finału LICEALIADY w piłce siatkowej dziewcząt i chłopców. Przeczytaj koniecznie, obejrzyj zdjęcia, bo warto....
SREBRO I BRĄZ DLA II LO
Nadeszła wiekopomna chwila… To był pamiętny poniedziałek… Właśnie na 15.1.2007 roku wyznaczono sądny dzień dla elbląskich siatkarek i siatkarzy. Tego dnia miało się zadecydować, komu zawieszą jaki kolor medalu w LICEALIADZIE 2006/2007. Naprzemian wychodziły na boiska dziewczęta i chłopcy. Napięcie rosło z każdym meczem.
To, że nikomu nie będzie łatwo pokazały nasze licealistki, które niespodziewanie zwyciężyły pierwszego seta w meczu z faworyzowanym IV LO. Później było już tylko trudniej i w końcu po dramatycznym tie-breaku uległy 1-2. Brawa dla pań, które pozbawione argumentów w ataku potrafiły wznieść się na wyżyny i przegrały jedynie ze zmęczeniem. Nasze siatkarki były wspierane silnymi męskimi głosami kolegów z branży….
Nareszcie gra chłopków. Po drugiej stronie ZSTI, rywal niedoceniany, pozbawiony gwiazd, pełen ambitnych graczy… i trzeba przyznać, że napędzili nam stracha. Rozpoczęliśmy w składzie: Piotr Malinowski, Rafał Kleczkowski, Wojciech Brzozowski, Patryk Sawicki, Rafał Kleczkowski, Tomasz Niemiec i Kamil Matwiejczuk jako libero. Po nieudanym początku i kilku blokach przeciwnika Artura Kleczkowskiego zmienił Wojciech Więckiewicz. Ten gracz punktował zarówno w ataku jak i w polu serwisowym. Od tego momentu nasi gracze się uspokoili i z przewagą kilku punktów prowadzili grę. Brakowało jednak akcji środkiem - po niezbyt dokładnych dograniach. Punktowaliśmy przede wszystkim atakami ze skrzydeł, które zazwyczaj kończyli Piotr Malinowski, Wojciech Więckiewicz i Tomasz Niemiec. Ten ostatni szalał również w ataku z drugiej linii i zagrywce. Wygraliśmy seta do 22.
W secie drugim początek ponownie należał do „informatyków”, którzy korzystali z naszych błędów. Jeszcze w pierwszej dziesiątce wyrównaliśmy wynik jednak później znacznie spadła nam skuteczność ataku. Tomasza Niemca zastąpił Mateusz Zięba, zaś rozgrywającego Rafała Kleczkowskiego Wojciech Sagatowski. „Rysiu”, pozostający w lekkim cieniu bardziej doświadczonego kolegi, wyśmienicie poprowadził drużynę do zwycięstwa w tym secie. Brał udział w decydujących, punktowych blokach, które skutecznie podcinały skrzydła walecznym graczom ZSTI. Wytrzymaliśmy próbę nerwowej końcówki i wygraliśmy seta do 22 i tym samym mecz 2-0 !!!
Po męskim meczu na boiska wyszły siatkarki walczące już o medale. Naszym reprezentantkom pozostał mecz o brązowy medal. Nie dały szans rywalkom z Zespołu Szkół Handlowych pokonując je 2-0. „Brawo dziewczyny, dziękujemy!!!” krzyczeli siatkarze.
W meczu o złoty medal IV LO nie dało szans I LO pokonując je 2:0 i tym samym zostały najlepszą żeńską szkołą ponadgimnazjalną.
Nadeszła pora na danie główne siatkarskiej uczty. Finał godny finału mistrzostw Elbląga. Po dwóch stronach siatki bardzo różne zespoły: IV LO – drużyna złożona z byłych bądź aktualnych graczy MKS Truso Elbląg oraz II LO – grupa niezwykle pracowitych chłopaków, którzy swoje doświadczenie zdobywają w naszej skromnej sali gimnastycznej.
Wychodzimy w składzie : Piotr Malinowski, Wojciech Więckiewicz, Wojciech Brzozwski, Patryk Sawicki, Tomasz Niemiec, Rafał Kleczkowski i Kamil Matwiejczuk. Nasi reprezentanci zaczęli od wysokiego „c”. Skuteczne ataki i bardzo waleczne obrony. Dużo piłek podbija Tomasz Niemiec, wspomaga go Piotr Malinowski i Kamil Matwiejczuk. Nareszcie uruchomieni zostali na środku Wojciech Brzozowski i Patryk Sawicki. Kończymy również ataki na skrzydłach. Mecz toczy się falami, na przemian drużyny zdobywają serie punktów. Kibicom z lekka brakuje powietrza, bo akcje zupełnie, zupełnie… Na boisko wchodzi doświadczony Artur Kleczkowski w miejsce Wojciecha Więckiewicza. Jednak popełniamy błędy serwisowe, co w sumie decyduje o tym że w końcówce brakuje nam kilku punktów. Porażka w secie do 21.
Drugi set, nowy rozdział, inna historia. Niezwykle zmotywowani przystępujemy do drugiej odsłony meczu. Na boisku pozostaje Artur Kleczkowski. Gra bardzo wyrównana toczy się przez pierwszą część seta. Rywale zaczynają w środkowej fazie lekko uciekać i wówczas zaskakuje nasz blok. Przepiękne czapy dostawali kolejni gracze IV LO. Przoduje tu Tomasz Niemiec z Wojtkiem Brzozowskim i Patrykiem Sawickim. Zagrywki Patryka Sawickiego okazują się tak trudne, że odskakujemy rywalom. Poprawia nam punkty Rafał Kleczkowski, którego skróty z zagrywki psują szyki faworytom. Punktuje w ataku Tomasz Niemiec i Piotr Malinowski. Artura Kleczkowskiego zmienia na podwyższenie bloku Wojciech Więckiewicz. Mamy 20:15.
Jednak chwila dekoncentracji, błędy w ustawieniu na boisku i pomyłka w kolejności przejść doprowadzają do nerwowej końcówki. Zaczynamy grać na przewagi. Emocje sięgają zenitu - nie brakuje siatkarskich „gwoździ” i „czap”. Piłki meczowe przeplatają się z równowagami i piłkami setowymi. Szaleje Tomasz Niemiec i Piotr Malinowski którym drogę w ataku toruje Rafał Kleczkowski. Siatkarskie szczęście siedziało okrakiem na siatce nie mogąc się zdecydować, na którą stronę się przechylić. Jednak zabrakło nam zimnej głowy, a szczęściem tego tłumaczyć nie można. 27-29 mówi samo za siebie. Po niezwykle emocjonującym meczu ulegamy 0-2.
Było to najpiękniejsze spotkanie w wykonaniu naszych siatkarzy. Takie, w którym pokazali charakter, wolę walki i wielką ambicję. Pod takimi graczami podpisuję się swoim nazwiskiem:
Adam Matwiejczuk
Na koniec należy podkreślić, że ten wynik nie byłby możliwy gdyby nie gracze, którzy rzadko lub wcale nie wychodzą jako pierwsza szóstka:
Wojciech Sagatowski, „Rysiu”, rozrywający, bez którego nasze przygotowania do sezonu byłyby niemożliwe – on pozwalał nam zbijać!!!
Mateusz Zięba, „Gucio”, który od zawsze odwala najcięższą robotę (woda, siatka, sms-y itp.) a wszystko to robi z rozbrajającym uśmiechem
Maciej Kwidzyński, którego nie tylko gardła zabrakło nam w finale,
Maciej Jażdżewski, 1-2-3-„Jażdżu!”, którego wyśmienite … buty i warunki fizyczne zmuszają pozostałych do wysiłku na treningach,
Wojciech Borkowski,”Pigi”, który nie ustaje w rozwoju i na którego zawsze możemy liczyć
Piotr Kurzyna, „Kura” który niejednemu napędził stracha zagrywką i dzięki któremu mamy taki zakręcony okrzyk „Hurra – Kura!”
Arkadiusz Obszański, który do czasu kontuzji systematycznie wspomagał drużynę na treningach i który nadal jest z nami
Jeszcze jedno spostrzeżenie. Dotychczas nigdy siatkarzom i siatkarkom naszej szkoły nie było tak blisko do siebie. Wzajemny doping bardzo pomaga i jednoczy tych, których łączy wspólna sportowa pasja. Szczególnie cieszy to, że właśne chłopacy potrafią śpiewać i dopingować. Niektórzy nawet niezłe tańce radości wykonywali…
Dziękujemy dyrektorowi szkoły za wspomaganie siatkarzy. Ciepłe słowa należą się również cichemu sponsorowi….
Teraz czekamy na zawody rejonowe, na których miejmy nadzieję również zaprezentujemy się udanie.
Końcowa kolejność LICEALIADY:
Kategoria dziewcząt:
1. IV Liceum Ogólnokształcące
2. I Liceum Ogólnokształcące
3. II Liceum Ogólnokształcące
4. Zespół Szkół Handlowych
Kategoria chłopców:
1. IV Liceum Ogólnokształcące
2. II Liceum Ogólnokształcące
3. Zespół Szkół Mechanicznych
4. Zespół Szkół Techniczno – Informatycznych
Nadeszła wiekopomna chwila… To był pamiętny poniedziałek… Właśnie na 15.1.2007 roku wyznaczono sądny dzień dla elbląskich siatkarek i siatkarzy. Tego dnia miało się zadecydować, komu zawieszą jaki kolor medalu w LICEALIADZIE 2006/2007. Naprzemian wychodziły na boiska dziewczęta i chłopcy. Napięcie rosło z każdym meczem.
To, że nikomu nie będzie łatwo pokazały nasze licealistki, które niespodziewanie zwyciężyły pierwszego seta w meczu z faworyzowanym IV LO. Później było już tylko trudniej i w końcu po dramatycznym tie-breaku uległy 1-2. Brawa dla pań, które pozbawione argumentów w ataku potrafiły wznieść się na wyżyny i przegrały jedynie ze zmęczeniem. Nasze siatkarki były wspierane silnymi męskimi głosami kolegów z branży….
Nareszcie gra chłopków. Po drugiej stronie ZSTI, rywal niedoceniany, pozbawiony gwiazd, pełen ambitnych graczy… i trzeba przyznać, że napędzili nam stracha. Rozpoczęliśmy w składzie: Piotr Malinowski, Rafał Kleczkowski, Wojciech Brzozowski, Patryk Sawicki, Rafał Kleczkowski, Tomasz Niemiec i Kamil Matwiejczuk jako libero. Po nieudanym początku i kilku blokach przeciwnika Artura Kleczkowskiego zmienił Wojciech Więckiewicz. Ten gracz punktował zarówno w ataku jak i w polu serwisowym. Od tego momentu nasi gracze się uspokoili i z przewagą kilku punktów prowadzili grę. Brakowało jednak akcji środkiem - po niezbyt dokładnych dograniach. Punktowaliśmy przede wszystkim atakami ze skrzydeł, które zazwyczaj kończyli Piotr Malinowski, Wojciech Więckiewicz i Tomasz Niemiec. Ten ostatni szalał również w ataku z drugiej linii i zagrywce. Wygraliśmy seta do 22.
W secie drugim początek ponownie należał do „informatyków”, którzy korzystali z naszych błędów. Jeszcze w pierwszej dziesiątce wyrównaliśmy wynik jednak później znacznie spadła nam skuteczność ataku. Tomasza Niemca zastąpił Mateusz Zięba, zaś rozgrywającego Rafała Kleczkowskiego Wojciech Sagatowski. „Rysiu”, pozostający w lekkim cieniu bardziej doświadczonego kolegi, wyśmienicie poprowadził drużynę do zwycięstwa w tym secie. Brał udział w decydujących, punktowych blokach, które skutecznie podcinały skrzydła walecznym graczom ZSTI. Wytrzymaliśmy próbę nerwowej końcówki i wygraliśmy seta do 22 i tym samym mecz 2-0 !!!
Po męskim meczu na boiska wyszły siatkarki walczące już o medale. Naszym reprezentantkom pozostał mecz o brązowy medal. Nie dały szans rywalkom z Zespołu Szkół Handlowych pokonując je 2-0. „Brawo dziewczyny, dziękujemy!!!” krzyczeli siatkarze.
W meczu o złoty medal IV LO nie dało szans I LO pokonując je 2:0 i tym samym zostały najlepszą żeńską szkołą ponadgimnazjalną.
Nadeszła pora na danie główne siatkarskiej uczty. Finał godny finału mistrzostw Elbląga. Po dwóch stronach siatki bardzo różne zespoły: IV LO – drużyna złożona z byłych bądź aktualnych graczy MKS Truso Elbląg oraz II LO – grupa niezwykle pracowitych chłopaków, którzy swoje doświadczenie zdobywają w naszej skromnej sali gimnastycznej.
Wychodzimy w składzie : Piotr Malinowski, Wojciech Więckiewicz, Wojciech Brzozwski, Patryk Sawicki, Tomasz Niemiec, Rafał Kleczkowski i Kamil Matwiejczuk. Nasi reprezentanci zaczęli od wysokiego „c”. Skuteczne ataki i bardzo waleczne obrony. Dużo piłek podbija Tomasz Niemiec, wspomaga go Piotr Malinowski i Kamil Matwiejczuk. Nareszcie uruchomieni zostali na środku Wojciech Brzozowski i Patryk Sawicki. Kończymy również ataki na skrzydłach. Mecz toczy się falami, na przemian drużyny zdobywają serie punktów. Kibicom z lekka brakuje powietrza, bo akcje zupełnie, zupełnie… Na boisko wchodzi doświadczony Artur Kleczkowski w miejsce Wojciecha Więckiewicza. Jednak popełniamy błędy serwisowe, co w sumie decyduje o tym że w końcówce brakuje nam kilku punktów. Porażka w secie do 21.
Drugi set, nowy rozdział, inna historia. Niezwykle zmotywowani przystępujemy do drugiej odsłony meczu. Na boisku pozostaje Artur Kleczkowski. Gra bardzo wyrównana toczy się przez pierwszą część seta. Rywale zaczynają w środkowej fazie lekko uciekać i wówczas zaskakuje nasz blok. Przepiękne czapy dostawali kolejni gracze IV LO. Przoduje tu Tomasz Niemiec z Wojtkiem Brzozowskim i Patrykiem Sawickim. Zagrywki Patryka Sawickiego okazują się tak trudne, że odskakujemy rywalom. Poprawia nam punkty Rafał Kleczkowski, którego skróty z zagrywki psują szyki faworytom. Punktuje w ataku Tomasz Niemiec i Piotr Malinowski. Artura Kleczkowskiego zmienia na podwyższenie bloku Wojciech Więckiewicz. Mamy 20:15.
Jednak chwila dekoncentracji, błędy w ustawieniu na boisku i pomyłka w kolejności przejść doprowadzają do nerwowej końcówki. Zaczynamy grać na przewagi. Emocje sięgają zenitu - nie brakuje siatkarskich „gwoździ” i „czap”. Piłki meczowe przeplatają się z równowagami i piłkami setowymi. Szaleje Tomasz Niemiec i Piotr Malinowski którym drogę w ataku toruje Rafał Kleczkowski. Siatkarskie szczęście siedziało okrakiem na siatce nie mogąc się zdecydować, na którą stronę się przechylić. Jednak zabrakło nam zimnej głowy, a szczęściem tego tłumaczyć nie można. 27-29 mówi samo za siebie. Po niezwykle emocjonującym meczu ulegamy 0-2.
Było to najpiękniejsze spotkanie w wykonaniu naszych siatkarzy. Takie, w którym pokazali charakter, wolę walki i wielką ambicję. Pod takimi graczami podpisuję się swoim nazwiskiem:
Adam Matwiejczuk
Na koniec należy podkreślić, że ten wynik nie byłby możliwy gdyby nie gracze, którzy rzadko lub wcale nie wychodzą jako pierwsza szóstka:
Wojciech Sagatowski, „Rysiu”, rozrywający, bez którego nasze przygotowania do sezonu byłyby niemożliwe – on pozwalał nam zbijać!!!
Mateusz Zięba, „Gucio”, który od zawsze odwala najcięższą robotę (woda, siatka, sms-y itp.) a wszystko to robi z rozbrajającym uśmiechem
Maciej Kwidzyński, którego nie tylko gardła zabrakło nam w finale,
Maciej Jażdżewski, 1-2-3-„Jażdżu!”, którego wyśmienite … buty i warunki fizyczne zmuszają pozostałych do wysiłku na treningach,
Wojciech Borkowski,”Pigi”, który nie ustaje w rozwoju i na którego zawsze możemy liczyć
Piotr Kurzyna, „Kura” który niejednemu napędził stracha zagrywką i dzięki któremu mamy taki zakręcony okrzyk „Hurra – Kura!”
Arkadiusz Obszański, który do czasu kontuzji systematycznie wspomagał drużynę na treningach i który nadal jest z nami
Jeszcze jedno spostrzeżenie. Dotychczas nigdy siatkarzom i siatkarkom naszej szkoły nie było tak blisko do siebie. Wzajemny doping bardzo pomaga i jednoczy tych, których łączy wspólna sportowa pasja. Szczególnie cieszy to, że właśne chłopacy potrafią śpiewać i dopingować. Niektórzy nawet niezłe tańce radości wykonywali…
Dziękujemy dyrektorowi szkoły za wspomaganie siatkarzy. Ciepłe słowa należą się również cichemu sponsorowi….
Teraz czekamy na zawody rejonowe, na których miejmy nadzieję również zaprezentujemy się udanie.
Końcowa kolejność LICEALIADY:
Kategoria dziewcząt:
1. IV Liceum Ogólnokształcące
2. I Liceum Ogólnokształcące
3. II Liceum Ogólnokształcące
4. Zespół Szkół Handlowych
Kategoria chłopców:
1. IV Liceum Ogólnokształcące
2. II Liceum Ogólnokształcące
3. Zespół Szkół Mechanicznych
4. Zespół Szkół Techniczno – Informatycznych






