Ruszyła siatkarska karuzela
Nareszcie – odetchnęli siatkarze naszego liceum. Sądzę, że wielu sympatyków tej dyscypliny również nie mogli się doczekać. Ostrego tempa nabierają rozgrywki siatkarskie z udziałem naszych reprezentantów. Po zmaganiach w ramach Gimnazjady do boju ruszyli licealiści, którzy wystartowali w turnieju eliminacyjnym przedrejonowym. Lada moment (8.11.2007) swoje gry będą miały w naszej sali gimnastycznej siatkarki. Ale nie o nich teraz…
Zawody, których stawką był awans do zawodów rejonowych rozpoczęły się 06.11.2007 w sali sportowej Zespołu Szkół Mechanicznych. Zgłosiły się do nich: ZSM, IV LO, ZSG oraz nasze II LO.
W pierwszym spotkaniu stanęły naprzeciwko siebie zespoły ZSM oraz IV LO. Jak przystało na aktualnych mistrzów Elbląga, IV LO nie znalazło godnego przeciwnika w postaci „mechanika”. Łatwe zwycięstwo ani przez chwilę nie podlegało wątpliwości i mecz bez historii skończył się w dwóch setach (26-16, 25-21).
Nasi gracze mieli zmierzyć się z ZSG jednak rywale nie stawili się na mecz. Postanowiono więc, że reprezentanci naszej szkoły zagrają z gospodarzami.
Po zakończeniu szczególnie intensywnej rozgrzewki (bardzo niska temperatura powietrza) przystąpiliśmy do gry.
Rozpoczęliśmy szóstką: Rafał Kleczkowski, Patryk Sawicki, Piotr Kurzyna, Mateusz Zięba, Wojciech Więckiewicz, Tomasz Niemiec oraz szansę gry na libero otrzymał Arkadiusz Obszański.
Spotkanie w początkowej fazie przebiegało pomyślnie. Udane zagrywki, zbicia i bloki pozwoliły na tworzenie bezpiecznej przewagi. Skuteczne były ataki ze skrzydła i skrzętnie korzystaliśmy z błędów, które mnożyły się po stronie przeciwnika.
Do stanu 17-14 wszystko grało. To, co nastąpiło potem jest zupełnie niezrozumiałe. Stanęliśmy nie potrafiąc odebrać dokładnie prostej zagrywki, mnożyły się błędy w ataku a niesieni dopingiem gospodarze otrzymywali od nas punkt za punktem. Najlepszym obrazem sytuacji jest zdobycie przez nas 1 pkt przy 11 pkt kolejno uzyskanych przez ZSM. Przyjęcia nie poprawił Kamil Matwiejczuk a zmiana na pozycji rozgrywającego (Wojciech Sagatowski za Rafała Kleczkowskiego) również nie zmieniła stylu gry. Porażka 18-25!!!
Po tym przysłowiowym policzku zebraliśmy się w sobie i ruszyliśmy do odrabiania strat. Pozostał na boisku Wojciech Sagatowski, który poprowadził drużynę do walki. Świetnie pracował w bloku Patryk Sawicki, który wraz z Tomaszem Niemcem zaliczyli najwięcej punktowych bloków. Punktował w ataku Wojciech Więckiewicz oraz Mateusz Zięba. Zdecydowanie lepiej pracowaliśmy w każdym elemencie gry i partia druga, choć wyrównana toczyła się pod nasze dyktando. Arkadiusz Obszański wybronił wiele sytuacyjnych piłek aTomasz Niemiec atakował zarówno z pierwszej jak i drugiej linii. Wygraliśmy tego seta do 22 i o zwycięstwie zadecydować miał tie-break.
Zaczęliśmy go nieudanie od trzypunktowej straty jednak z upływem czasu poprawialiśmy wynik zmieniając strony boiska przy prowadzeniu 8-6. Blokiem i wyblokiem popisywała się para Piotr Kurzyna – Wojciech Sagatowski. Rywale walczyli na ile pozwalały im umiejętności, bo sportowego szczęścia mieli aż nadto. Świetnie trzymali grę w ZSM „Joker” i „Wiśnia”. Jednak pańska łaska na pstrym koniu jeździ i w końcówce meczu nie tylko szczęście nam dopisywało ale i doświadczenie. „Rysiu”, czyli Wojciech Sagatowski kierował decydujące piłki do„Gucia” (Mateusz Zięba) a ten zdobywał dla nas cenne oczka. Wygraliśmy 15-13 i w całym meczu 2-1!!!
Było to bardzo trudne spotkanie w którym nie ustrzegliśmy się prostych, szkolnych błędów. Na usprawiedliwienie można przypomnieć, że był to pierwszy mecz naszych graczy w tym sezonie. Poprawne zawody zaliczył Arkadiusz Obszański, zdecydowanie dobrze zagrał Piotr Kurzyna. Należy podkreślić, że bardzo ważną rolę w drużynie pełni Patryk Sawicki, który jest opoką naszego bloku. Gdy uda się nam włączyć go do ataku (warunek – dobry odbiór zagrywki), wówczas wartość naszego zespołu zdecydowanie wzrośnie.
Uznaję, że jest normalnym niezwykłe wsparcie graczy na boisku przez zawodników rezerwowych, jednak uważam, że niewiele drużyn ma takich kompanów na ławce. I choć w opisywanym meczu zmian było stosunkowo niewiele, to oni grali jak z nut (mimo, że poza linią).
Skład całej drużyny: Rafał Kleczkowski, Wojciech Sagatowski, Mateusz Zięba, Wojciech Więckiewicz, Maciej Jażdżewski, Patryk Sawicki, Piotr Kurzyna, Maciej Kwidzyński, Tomasz Niemiec, Adam Hryniewicz, Arkadiusz Obszański, Kamil Matwiejczuk, Wojciech Borkowski.
Wiemy, że po zwycięstwie nad ZSM mamy zapewniony awans do gier na szczeblu rejonowym ale już 8.11 czeka nas mecz z aktualnymi mistrzami Elbląga. Tak więc:
3MAJ CIEPŁO!
Adam(ś)iata®
W pierwszym spotkaniu stanęły naprzeciwko siebie zespoły ZSM oraz IV LO. Jak przystało na aktualnych mistrzów Elbląga, IV LO nie znalazło godnego przeciwnika w postaci „mechanika”. Łatwe zwycięstwo ani przez chwilę nie podlegało wątpliwości i mecz bez historii skończył się w dwóch setach (26-16, 25-21).
Nasi gracze mieli zmierzyć się z ZSG jednak rywale nie stawili się na mecz. Postanowiono więc, że reprezentanci naszej szkoły zagrają z gospodarzami.
Po zakończeniu szczególnie intensywnej rozgrzewki (bardzo niska temperatura powietrza) przystąpiliśmy do gry.
Rozpoczęliśmy szóstką: Rafał Kleczkowski, Patryk Sawicki, Piotr Kurzyna, Mateusz Zięba, Wojciech Więckiewicz, Tomasz Niemiec oraz szansę gry na libero otrzymał Arkadiusz Obszański.
Spotkanie w początkowej fazie przebiegało pomyślnie. Udane zagrywki, zbicia i bloki pozwoliły na tworzenie bezpiecznej przewagi. Skuteczne były ataki ze skrzydła i skrzętnie korzystaliśmy z błędów, które mnożyły się po stronie przeciwnika.
Do stanu 17-14 wszystko grało. To, co nastąpiło potem jest zupełnie niezrozumiałe. Stanęliśmy nie potrafiąc odebrać dokładnie prostej zagrywki, mnożyły się błędy w ataku a niesieni dopingiem gospodarze otrzymywali od nas punkt za punktem. Najlepszym obrazem sytuacji jest zdobycie przez nas 1 pkt przy 11 pkt kolejno uzyskanych przez ZSM. Przyjęcia nie poprawił Kamil Matwiejczuk a zmiana na pozycji rozgrywającego (Wojciech Sagatowski za Rafała Kleczkowskiego) również nie zmieniła stylu gry. Porażka 18-25!!!
Po tym przysłowiowym policzku zebraliśmy się w sobie i ruszyliśmy do odrabiania strat. Pozostał na boisku Wojciech Sagatowski, który poprowadził drużynę do walki. Świetnie pracował w bloku Patryk Sawicki, który wraz z Tomaszem Niemcem zaliczyli najwięcej punktowych bloków. Punktował w ataku Wojciech Więckiewicz oraz Mateusz Zięba. Zdecydowanie lepiej pracowaliśmy w każdym elemencie gry i partia druga, choć wyrównana toczyła się pod nasze dyktando. Arkadiusz Obszański wybronił wiele sytuacyjnych piłek aTomasz Niemiec atakował zarówno z pierwszej jak i drugiej linii. Wygraliśmy tego seta do 22 i o zwycięstwie zadecydować miał tie-break.
Zaczęliśmy go nieudanie od trzypunktowej straty jednak z upływem czasu poprawialiśmy wynik zmieniając strony boiska przy prowadzeniu 8-6. Blokiem i wyblokiem popisywała się para Piotr Kurzyna – Wojciech Sagatowski. Rywale walczyli na ile pozwalały im umiejętności, bo sportowego szczęścia mieli aż nadto. Świetnie trzymali grę w ZSM „Joker” i „Wiśnia”. Jednak pańska łaska na pstrym koniu jeździ i w końcówce meczu nie tylko szczęście nam dopisywało ale i doświadczenie. „Rysiu”, czyli Wojciech Sagatowski kierował decydujące piłki do„Gucia” (Mateusz Zięba) a ten zdobywał dla nas cenne oczka. Wygraliśmy 15-13 i w całym meczu 2-1!!!
Było to bardzo trudne spotkanie w którym nie ustrzegliśmy się prostych, szkolnych błędów. Na usprawiedliwienie można przypomnieć, że był to pierwszy mecz naszych graczy w tym sezonie. Poprawne zawody zaliczył Arkadiusz Obszański, zdecydowanie dobrze zagrał Piotr Kurzyna. Należy podkreślić, że bardzo ważną rolę w drużynie pełni Patryk Sawicki, który jest opoką naszego bloku. Gdy uda się nam włączyć go do ataku (warunek – dobry odbiór zagrywki), wówczas wartość naszego zespołu zdecydowanie wzrośnie.
Uznaję, że jest normalnym niezwykłe wsparcie graczy na boisku przez zawodników rezerwowych, jednak uważam, że niewiele drużyn ma takich kompanów na ławce. I choć w opisywanym meczu zmian było stosunkowo niewiele, to oni grali jak z nut (mimo, że poza linią).
Skład całej drużyny: Rafał Kleczkowski, Wojciech Sagatowski, Mateusz Zięba, Wojciech Więckiewicz, Maciej Jażdżewski, Patryk Sawicki, Piotr Kurzyna, Maciej Kwidzyński, Tomasz Niemiec, Adam Hryniewicz, Arkadiusz Obszański, Kamil Matwiejczuk, Wojciech Borkowski.
Wiemy, że po zwycięstwie nad ZSM mamy zapewniony awans do gier na szczeblu rejonowym ale już 8.11 czeka nas mecz z aktualnymi mistrzami Elbląga. Tak więc:
3MAJ CIEPŁO!
Adam(ś)iata®






