Mecz kontrolny II LO - PWSZ
Późnym wieczorem 5.12.2007 roku w sali sportowej SP 12 odbył się sparing pomiędzy naszymi siatkarzami a studentami PWSZ, szlifującymi formę przed Mistrzostwami Warmii i Mazur Wyższych Uczelni. Wśród zawodników szkoły wyższej było trzech byłych reprezentantów naszej szkoły: Piotr Kowal (rozgrywający), Piotr Malinowski i Paweł Kazimierczak (obaj przyjęcie z atakiem). Zbrakło w ich składzie czwartego absolwenta Grzegorza Kołpuć (libero).
Z powodu ograniczonego czasu, jaki mieliśmy do dyspozycji w gościnnej szkole udało nam się rozegrać nieco ponad dwa sety z tym, że decydujący jedynie do 10 pkt.
Pierwszego seta rozpoczęliśmy szóstką: Wojciech Sagatowski, Mateusz Zięba (atak), Maciej Jażdżewski, Wojciech Więckiewicz, Piotr Kurzyna, Patryk Sawicki i Kamil Matwiejczuk. Z powodu braku Tomasza Niemca jego rolę pełnił w zespole „Gucio”, który w ubiegłym roku właśnie grał na tej pozycji.
Ten set był szczególnie widowiskowy i najbardziej emocjonujący. Początkowo objęliśmy dwupunktowe prowadzenie znakomicie zastawiając ataki studentów. Przy siatce królował Patryk Sawicki, który brał udział w najbardziej spektakularnych blokach. Dobre przyjęcie wykorzystywał ciekawym i urozmaiconym rozegraniem Wojciech Sagatowski. Zaś z jego piłek punkty zdobywali Mateusz Zięba, Wojciech Więckiewicz i Maciej Jażdżewski. W środkowej części seta gra była bardzo wyrównana i prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, jednak nie przekraczało dwóch punktów. W opałach był Maciej Jażdżewski, który stał się celem zagrywki rywali. Jednak po chwili zachwiania powrócił do dobrej gry. W końcowej części seta uzyskaliśmy przewagę grając skutecznie w bloku i ataku. Również Piotr Kurzyna podkreśla swoją wartość na środku siatki i w zgodnej opinii kolegów z drużyny uczynił bardzo duży postęp. Końcowe piłki w secie pierwszym rozgrywał Rafał Kleczkowski, który wszedł do akcji w pierwszej linii. Po jego wystawach punktowaliśmy ze skrzydeł i zakończyliśmy seta zwycięstwem 25-21.
Drugą odsłonę meczu rozpoczęliśmy ze znacznymi zmianami. Pozostał na placu gry Rafał Kleczkowski, na pozycji przyjmujących grali Wojciech Borkowski i Maciej Jażdżewski a funkcję libero sprawował Arkadiusz Obszański. Gra od początku się nie układała, gdyż siatkarze PWSZ znacznie wzmocnili serwis zachowując jednocześnie bardzo dużą precyzję. Nękał nas Paweł Kazimierczak zagrywką z wyskoku i przeciwnicy uciekli na 7-8 punktów. Przy złym przyjęciu Rafał Kleczkowski robił co mógł na rozegraniu, jednak przewaga była nadal bezpieczna dla PWSZ. W środkowej części seta pod siatkę wrócił Wojciech Więckiewicz (za Wojciecha Borkowskiego). Dokonaliśmy również tzw. podwójnej zmiany, gdy za rozgrywającego „Klekota” wszedł debiutujący Jarosław Szmigielski a później za Mateusza Ziębę Wojciech Sagatowski. Wówczas rozluźnieni wysokim prowadzeniem studenci zaczęli trwonić przewagę. Asa serwisowego zafundował nam Piotr Kurzyna a niezwykle efektowną kiwkę na środku siatki zaprezentował Patryk Sawicki. Jego dojrzałe zagranie wzbudziło oklaski wszystkich zawodników (również graczy PWSZ) i kilkunastoosobowej publiczności. Piękny atak z krótkiej z tyłu po rozegraniu Wojciech Sagatowskiego wykonał Piotr Kurzyna. W końcówce seta na zagrywce punktował Jarosław Szmigielski, jednak ulegliśmy 21-25.
Ponieważ czas naglił zdecydowaliśmy się na nietypowego, decydującego seta do 10-ciu punktów. Na rozegranie wrócił Rafał Kleczkowski, na libero Kamil Matwiejczuk a Maciej Jażdżewski spróbował roli atakującego. Znów zaczęliśmy wykorzystywać blok jako środek do zdobywania punktów. Zyskaliśmy kilkupunktowe prowadzenie 3:1, 6:3 a przy stanie 6:4 nastąpiła zmiana na pozycji rozgrywającego. Studenci zgubili koncentrację a dwie pomyłki popełnił Paweł Kazimierczak. Studenci dobrym blokiem zmuszeni byli do błędów i tego nietypowego seta wygraliśmy 10-5.
Podsumowując należy zauważyć znaczne podniesienie poziomu gry blokiem. Tutaj istnieje prawidłowość: im trudniejszy przeciwnik, tym lepiej gramy w tym elemencie. Znacznie lepiej regulują blok skrzydłowi a środkowi potrafią wykonać szczelne zastawienie. Poprawiło się przyjęcie zagrywki, jednak nie działa to we wszystkich ustawieniach na boisku. Zauważalnie wzrosła regularność i trudność naszej zagrywki. Wojciech Sagatowski stosuje swoją nietypową zagrywkę, Piotr Kurzyna gra niezwykle płaską zagrywkę a do grona serwujących z wyskoku dołączyli Wojciech Więckiewicz i Patryk Sawicki. Zwiększyła się także ilość zagrań ze środka siatki, jednak te następowały znacznie częściej po rozegraniach Wojciecha Sagatowskiego. Rafał Kleczkowski preferuje bardziej grę skrzydłami (równie skuteczną).
Spostrzeżenie końcowe: oba zespoły prezentowały na boisku wysoką kulturę osobistą i postawę fair play, nie żałując pochwał za udane zagrania rywali.
Jednocześnie niespodziewanie na nasz sparing przyszły siatkarki naszego liceum z panią Jolantą Kulas na czele oraz koledzy z klasy II E i III D.. Nie wspomnę o sympatiach naszych siatkarzy… Dla niech też warto było się pocić.
Adam(ś)iata®
Pierwszego seta rozpoczęliśmy szóstką: Wojciech Sagatowski, Mateusz Zięba (atak), Maciej Jażdżewski, Wojciech Więckiewicz, Piotr Kurzyna, Patryk Sawicki i Kamil Matwiejczuk. Z powodu braku Tomasza Niemca jego rolę pełnił w zespole „Gucio”, który w ubiegłym roku właśnie grał na tej pozycji.
Ten set był szczególnie widowiskowy i najbardziej emocjonujący. Początkowo objęliśmy dwupunktowe prowadzenie znakomicie zastawiając ataki studentów. Przy siatce królował Patryk Sawicki, który brał udział w najbardziej spektakularnych blokach. Dobre przyjęcie wykorzystywał ciekawym i urozmaiconym rozegraniem Wojciech Sagatowski. Zaś z jego piłek punkty zdobywali Mateusz Zięba, Wojciech Więckiewicz i Maciej Jażdżewski. W środkowej części seta gra była bardzo wyrównana i prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, jednak nie przekraczało dwóch punktów. W opałach był Maciej Jażdżewski, który stał się celem zagrywki rywali. Jednak po chwili zachwiania powrócił do dobrej gry. W końcowej części seta uzyskaliśmy przewagę grając skutecznie w bloku i ataku. Również Piotr Kurzyna podkreśla swoją wartość na środku siatki i w zgodnej opinii kolegów z drużyny uczynił bardzo duży postęp. Końcowe piłki w secie pierwszym rozgrywał Rafał Kleczkowski, który wszedł do akcji w pierwszej linii. Po jego wystawach punktowaliśmy ze skrzydeł i zakończyliśmy seta zwycięstwem 25-21.
Drugą odsłonę meczu rozpoczęliśmy ze znacznymi zmianami. Pozostał na placu gry Rafał Kleczkowski, na pozycji przyjmujących grali Wojciech Borkowski i Maciej Jażdżewski a funkcję libero sprawował Arkadiusz Obszański. Gra od początku się nie układała, gdyż siatkarze PWSZ znacznie wzmocnili serwis zachowując jednocześnie bardzo dużą precyzję. Nękał nas Paweł Kazimierczak zagrywką z wyskoku i przeciwnicy uciekli na 7-8 punktów. Przy złym przyjęciu Rafał Kleczkowski robił co mógł na rozegraniu, jednak przewaga była nadal bezpieczna dla PWSZ. W środkowej części seta pod siatkę wrócił Wojciech Więckiewicz (za Wojciecha Borkowskiego). Dokonaliśmy również tzw. podwójnej zmiany, gdy za rozgrywającego „Klekota” wszedł debiutujący Jarosław Szmigielski a później za Mateusza Ziębę Wojciech Sagatowski. Wówczas rozluźnieni wysokim prowadzeniem studenci zaczęli trwonić przewagę. Asa serwisowego zafundował nam Piotr Kurzyna a niezwykle efektowną kiwkę na środku siatki zaprezentował Patryk Sawicki. Jego dojrzałe zagranie wzbudziło oklaski wszystkich zawodników (również graczy PWSZ) i kilkunastoosobowej publiczności. Piękny atak z krótkiej z tyłu po rozegraniu Wojciech Sagatowskiego wykonał Piotr Kurzyna. W końcówce seta na zagrywce punktował Jarosław Szmigielski, jednak ulegliśmy 21-25.
Ponieważ czas naglił zdecydowaliśmy się na nietypowego, decydującego seta do 10-ciu punktów. Na rozegranie wrócił Rafał Kleczkowski, na libero Kamil Matwiejczuk a Maciej Jażdżewski spróbował roli atakującego. Znów zaczęliśmy wykorzystywać blok jako środek do zdobywania punktów. Zyskaliśmy kilkupunktowe prowadzenie 3:1, 6:3 a przy stanie 6:4 nastąpiła zmiana na pozycji rozgrywającego. Studenci zgubili koncentrację a dwie pomyłki popełnił Paweł Kazimierczak. Studenci dobrym blokiem zmuszeni byli do błędów i tego nietypowego seta wygraliśmy 10-5.
Podsumowując należy zauważyć znaczne podniesienie poziomu gry blokiem. Tutaj istnieje prawidłowość: im trudniejszy przeciwnik, tym lepiej gramy w tym elemencie. Znacznie lepiej regulują blok skrzydłowi a środkowi potrafią wykonać szczelne zastawienie. Poprawiło się przyjęcie zagrywki, jednak nie działa to we wszystkich ustawieniach na boisku. Zauważalnie wzrosła regularność i trudność naszej zagrywki. Wojciech Sagatowski stosuje swoją nietypową zagrywkę, Piotr Kurzyna gra niezwykle płaską zagrywkę a do grona serwujących z wyskoku dołączyli Wojciech Więckiewicz i Patryk Sawicki. Zwiększyła się także ilość zagrań ze środka siatki, jednak te następowały znacznie częściej po rozegraniach Wojciecha Sagatowskiego. Rafał Kleczkowski preferuje bardziej grę skrzydłami (równie skuteczną).
Spostrzeżenie końcowe: oba zespoły prezentowały na boisku wysoką kulturę osobistą i postawę fair play, nie żałując pochwał za udane zagrania rywali.
Jednocześnie niespodziewanie na nasz sparing przyszły siatkarki naszego liceum z panią Jolantą Kulas na czele oraz koledzy z klasy II E i III D.. Nie wspomnę o sympatiach naszych siatkarzy… Dla niech też warto było się pocić.
Adam(ś)iata®






