Turniej półfinałowy licealiady w piłce siatkowej chłopców
Zawody półfinałowe tegorocznej Licealiady odbyły się 1.12.2008 roku w sali sportowej Szkoły Podstawowej nr 8. Naszych reprezentantów czekały tam trzy mecze o awans do najlepszej czwórki w Elblągu. Mając na uwadze konieczność rozegrania większej ilości spotkań mogliśmy sobie pozwolić na skorzystanie z szerszej ilości zawodników aby na najważniejszy mecz być w jak najlepszej formie.
Do pierwszego pojedynku – z Zespołem Szkół Technicznych-wyznaczona została następująca drużyna: Paweł Karaszewski, Jarosław Szmigielski, Piotr Kurzyna, Piotr Ożubko, Rafał Kleczkowski, Paweł Kowal oraz Łukasz Nowosielski jako libero. Przeciwnik nie był zbyt markowy więc i gra nie przysparzała nam zbyt dużych kłopotów. W trakcie gry Piotra Kurzynę zastąpił Jakub Grabowski a Jarka Szmigielskiego Adam Hryniewicz. Po zwycięskim secie drugą partię rozpoczęliśmy z Adamem Hryniewiczem na ataku, Maćkiem Miścickim na rozegraniu i Radkiem Falkowskim na środku siatki. Tego seta jak i cały mecz zakończyliśmy zwycięsko 2:0 (25-17, 25-18) Kolejnym naszym przeciwnikiem była reprezentacja Zespołu Szkół Ekonomicznych. W pierwszej szóstce wybiegli na parkiet: Piotr Kurzyna i Radek Falkowski na środku siatki, Rafał Kleczkowski i Grzegorz Borecki na przyjęciu, Adam Hryniewicz na pozycji atakującego, Maciej Miścicki jako rozgrywający oraz Łukasz Nowosielski w roli libero. W tym meczu nasza przewaga była równie wyraźna jak i w poprzednim, więc mecz bez historii zakończyliśmy zwycięsko 2:0 (25-17, 25-16). Ostatnim pojedynkiem jaki czekał nasz zespół było spotkanie z I LO o wyjście z półfinału z pierwszej pozycji. Jest to bardzo ważne, gdyż przy obowiązującym regulaminie wynik tego meczu zaliczany jest do turnieju finałowego. Mając tego świadomość nasi reprezentanci bardzo się starali. Może nawet zbyt bardzo, gdyż grali mocno niepewnie. W porównaniu do poprzedniego meczu nastąpiła zmiana na pozycji gracza atakującego (Jarosław Szmigielski. Set pierwszy wygraliśmy do 19, w drugim głowy się zagotowały i musieliśmy uznać wyższość pierwszego ogólniaka (22-25). Na szczęście chłodne głowy wróciły naszym siatkarzom i w decydującym tie-breaku już byliśmy wyraźnie lepsi zwyciężając do 9. Lekko zaniepokojeni przebiegiem ostatniego meczu mogliśmy koncentrować się na zawodach finałowych.






